Harry popchnął drzwi do jakiegoś pomieszczenia, gdzie było mnóstwo
schodów. Do końca nie wiedziałam gdzie idziemy ale ufałam Harremu. Może to się
wydawać głupie, a nawet bardzo bo znałam go dopiero jakieś 2 godziny. Kiedy na
niego spoglądałam coraz bardziej się w
nim zakochiwałam. Harry ruszył przede mną w strone metalowych schodów i zaczął
się na nie „wspinać”. Strasznie nie lubie schodów bo szybko się męczę gdy po
nich chodzę więc nie byłam zadowolona. Kiedy spojrzałam na nie zrobiłam
niechętną minę i Harry to zauważył. Spojrzał się na mnie, uśmiechną i wziął na
ręce.
-Harry idioto! Co ty wyrabiasz?- powiedziałam do Harrego
śmiejąc się lekko
-Co ja robie? To nie moja wina że moja dziewczyna nie lubi
chodzić po schodach.- Hazz mówił, a schody się już kończyły
-Styles! Nie jestem jeszcze twoją dziewczyną!
Kiedy to mówiłam schody właśnie nam się skończyły i Harry
postawił mnie na ziemię. Nie bardzo wiedziałam gdzie jestem bo w głowie mi się
lekko zakręciło ale zaraz odzyskałam świadomość. Staliśmy na samej dachu
największego centrum handlowego w Londynie. Poszłam zobaczyć jak wygląda to wszystko
z dołu i Harry objął mnie w pasie. Po chwili oglądania odwróciłam się. Harry,
ten sławny Harry Styles z zespołu One Direction właśnie mnie pocałował. To były
najpiękniejsze sekundy mojego życia. Chciałam żeby nigdy się nie skończyły ale
niestety- wszystko co dobre kiedyś się kończy.
-Teraz już jesteś moją dziewczyną.- powiedział do mnie Harry
stoją ode mnie dosłownie 1 centymetr patrząc się w moje niebiesko- zielone oczy
swoimi pięknymi, zielonymi oczami
-Nie, jeszcze nie jestem.- dopowiedziałam loczkowi lekko
przygryzając wargę.
-Ale jak to? Co mam zrobić słońce żebyś została moją
dziewczyną?- powiedział lekko wystraszony Harry
-Musisz..
-Musisz..?- przerwał mi Harry
-Musisz mi coś powiedzieć.
-Ale co mam ci powiedzieć? No nie! Ja się tak nie bawię!-
powiedział Harry uśmiechając się i tupiąc lekko nogą.
-A jak myślisz? O co mi może chodzić? Jeśli chłopak chodzi z
dziewczyną to chyba musi jej coś powiedzieć, a nie tylko pocałować- chciałam
się chwilę podroczyć z Harrym. Harry przytulił mnie, mocno i długo pocałował i
powiedział to, o co mi chodziło
-Kocham Cię i chce być już z tobą na zawszę. Obiecuje
ci to że nigdy cię nie opuszczę- szepnął mi słodko Harry do ucha, a ja go tylko
mocno przytuliłam. To trochę śmieszne. Znam go kilka godzin, a już się z nim
całuje i powiedział mi że mnie kocha.
Przepraszam Was, że tak rzadko dodaje imaginy, a jak już dodaje to są takie krótkie ale w ciągu tygodnia nie mam czasu ich pisać, dlatego dłuższe imaginy będe dodawała częściej w weekendy.
Hah Świetny rozdział! ♥
OdpowiedzUsuń