czwartek, 23 maja 2013

Część III



Harry popchnął drzwi do jakiegoś pomieszczenia, gdzie było mnóstwo schodów. Do końca nie wiedziałam gdzie idziemy ale ufałam Harremu. Może to się wydawać głupie, a nawet bardzo bo znałam go dopiero jakieś 2 godziny. Kiedy na niego spoglądałam coraz bardziej się  w nim zakochiwałam. Harry ruszył przede mną w strone metalowych schodów i zaczął się na nie „wspinać”. Strasznie nie lubie schodów bo szybko się męczę gdy po nich chodzę więc nie byłam zadowolona. Kiedy spojrzałam na nie zrobiłam niechętną minę i Harry to zauważył. Spojrzał się na mnie, uśmiechną i wziął na ręce.
-Harry idioto! Co ty wyrabiasz?- powiedziałam do Harrego śmiejąc się lekko
-Co ja robie? To nie moja wina że moja dziewczyna nie lubi chodzić po schodach.- Hazz mówił, a schody się już kończyły
-Styles! Nie jestem jeszcze twoją dziewczyną!
Kiedy to mówiłam schody właśnie nam się skończyły i Harry postawił mnie na ziemię. Nie bardzo wiedziałam gdzie jestem bo w głowie mi się lekko zakręciło ale zaraz odzyskałam świadomość. Staliśmy na samej dachu największego centrum handlowego w Londynie. Poszłam zobaczyć jak wygląda to wszystko z dołu i Harry objął mnie w pasie. Po chwili oglądania odwróciłam się. Harry, ten sławny Harry Styles z zespołu One Direction właśnie mnie pocałował. To były najpiękniejsze sekundy mojego życia. Chciałam żeby nigdy się nie skończyły ale niestety- wszystko co dobre kiedyś się kończy.
-Teraz już jesteś moją dziewczyną.- powiedział do mnie Harry stoją ode mnie dosłownie 1 centymetr patrząc się w moje niebiesko- zielone oczy swoimi pięknymi, zielonymi oczami
-Nie, jeszcze nie jestem.- dopowiedziałam loczkowi lekko przygryzając wargę.
-Ale jak to? Co mam zrobić słońce żebyś została moją dziewczyną?- powiedział lekko wystraszony Harry
-Musisz..
-Musisz..?- przerwał mi Harry
-Musisz mi coś powiedzieć.
-Ale co mam ci powiedzieć? No nie! Ja się tak nie bawię!- powiedział Harry uśmiechając się i tupiąc lekko nogą.
-A jak myślisz? O co mi może chodzić? Jeśli chłopak chodzi z dziewczyną to chyba musi jej coś powiedzieć, a nie tylko pocałować- chciałam się chwilę podroczyć z Harrym. Harry przytulił mnie, mocno i długo pocałował i powiedział to, o co mi chodziło
-Kocham Cię i chce być już z tobą na zawszę. Obiecuje ci to że nigdy cię nie opuszczę- szepnął mi słodko Harry do ucha, a ja go tylko mocno przytuliłam. To trochę śmieszne. Znam go kilka godzin, a już się z nim całuje i powiedział mi że mnie kocha.





Przepraszam Was, że tak rzadko dodaje imaginy, a jak już dodaje to są takie krótkie ale w ciągu tygodnia nie mam czasu ich pisać, dlatego dłuższe imaginy będe dodawała częściej w weekendy. 

1 komentarz: