czwartek, 16 maja 2013

Część I


Mam 17 lat. Urodziłam się w Londynie i tam żyłam. Rok temu rodzice wyjechali do ich ojczyzny- Polski, a ja zostałam z siostrą w Londynie. Moja siostra jest Directioner, a ja ich strasznie nie lubiłam. Ci chłopcy są dla mnie śmieszni, robią z siebie jakieś gwiazd unie. Ani nie są ładni, ani ładnych głosów nie mają.
-Janee! Wstawaj!- usłyszałam ten krzyk mojej siostry z dołu. Są wakacje a ona o 8 już mnie budzi.
Zrobiłam łóżko, zeszłam na dół, zrobiłam na śniadanie płatki z mlekiem, usiadłam przed telewizorem i oglądałam jakiś głupi serial przez godzinę.
-Jane.- przyszła do mnie moja starsza siostra Danielle- Chcesz ze mną i moimi znajomymi do kina?
-Niee..- powiedziałam niechętnie.
-Jane! Róż swoje szanowne cztery litery sprzed telewizora i laptopa! Całe wakacje chcesz tak przesiedzieć?!
-No dobra. Już ide.- Wstałam z fotela, ubrałam miętowe conversy i ruszyłam z siostrą w stronę centrum handlowego. Kiedy dotarłyśmy na miejsce Danielle ze swoimi znajomymi poszła na zakupy, a ja postanowiłam że pójdę do kina ponieważ strasznie nie lubiłam tej bieganiny po sklepach. Wybrałam film „Toy story” bo nie było zbyt dużego wyboru. Kupiłam popcorn, cole i ruszyłam w stronę sali. Kiedy weszłam było już ciemno i większość miejsc była zajęta dlatego usiadłam obok grupki nieznajomych mi chłopaków. Kiedy zaczęła się reklama książki One Direction powiedziałam do siebie po cichu „O boże. Ciekawe kto takie gówno kupi”. I wtedy usłyszałam jak ciemno włosy chłopak o zielonych oczach powiedział:
-Co ty gadasz? Nie lubisz One Direction?
-Nie. Bardzo nie lubię
-Ale nie hejtujesz ich?
-Nie.
-A to dobrze- nastała niezręczna cisza
- znasz kogoś kto ich lubi?- powiedział chłopak o bujnej czuprynie przerywając niezręczną cisze
-Takk..-mówiłam przeciągając- moja siostra jest Directioner
-Mhm. Słuchaj. Może po filmie przeszłabyś się ze mną na spacer?- chłopak objął mnie nieśmiało.
-Chętnie- odpowiedziałam nieśmiałym głosem.

Mam nadzieje że się podobało. Jutro postaram się dodać kolejną część. Komentujcie :))

4 komentarze: